Jest rok 2000. Minęły już trzy lata od Wielkiej Bitwy, jednak nie ma osoby, która pozwoliłaby sobie na zapomnienie o tym wydarzeniu. Wspomnienia zostały wyryte na zawsze w głowach wielu uczestników, którzy dalej brną przez życie, wreszcie wolni od terroru Lorda Voldemorta. Jego dawni poplecznicy przeszli na stronę dobra lub zostali wyłapani przez aurorów i zesłani do Azkabanu. W świecie czarodziei panuje istna sielanka, tak długo oczekiwana, z dala od wszelkiego zła i strachu o następne jutro. Nowy minister magii panuje sprawiedliwie, wyrywając z korzeniami ostatnie przejawy śmierciożerstwa.
Użytkownik
Bliss Elnand napisał:
Jean-Pierre Lacroix napisał:
Bliss Elnand napisał:
Bliss wpadła do PW jak piorun. Pobiegła na górę. Po chwili wróciła. MIała na sobie czarny, obcisły kombinezon. Włosy upięła w wysoki kucyk.
Pierre zmierzył ją wzrokiem.
-Gdzie idziesz? xDDo działu ksiag zakazanych i jakos muszę się wtopić w tło. Wiem wyglądam śmieszine -westchnęła. Czuła się niekorfontowo w tym czymś xD-
-Masz zamiar iść sama?-powiedział, wstając.
Offline
Użytkownik
Jean-Pierre Lacroix napisał:
Bliss Elnand napisał:
Jean-Pierre Lacroix napisał:
Pierre zmierzył ją wzrokiem.
-Gdzie idziesz? xDDo działu ksiag zakazanych i jakos muszę się wtopić w tło. Wiem wyglądam śmieszine -westchnęła. Czuła się niekorfontowo w tym czymś xD-
-Masz zamiar iść sama?-powiedział, wstając.
Raczej tak -mruknęła znów popawiając ubranie-NIenawidzę obcisłych ubrań
Offline
Użytkownik
Bliss Elnand napisał:
Jean-Pierre Lacroix napisał:
Bliss Elnand napisał:
Do działu ksiag zakazanych i jakos muszę się wtopić w tło. Wiem wyglądam śmieszine -westchnęła. Czuła się niekorfontowo w tym czymś xD--Masz zamiar iść sama?-powiedział, wstając.
Raczej tak -mruknęła znów popawiając ubranie-NIenawidzę obcisłych ubrań
-Nie jest źle.-mruknął, mimowolnie kierując wzrok w stronę jej pośladków.
Offline
Użytkownik
Jean-Pierre Lacroix napisał:
Bliss Elnand napisał:
Jean-Pierre Lacroix napisał:
-Masz zamiar iść sama?-powiedział, wstając.Raczej tak -mruknęła znów popawiając ubranie-NIenawidzę obcisłych ubrań
-Nie jest źle.-mruknął, mimowolnie kierując wzrok w stronę jej pośladków.
Jest bardzo źle. Czuję się jak....pusta lala? -mruknęła-
Offline
Użytkownik
Bliss Elnand napisał:
Jean-Pierre Lacroix napisał:
Bliss Elnand napisał:
Raczej tak -mruknęła znów popawiając ubranie-NIenawidzę obcisłych ubrań-Nie jest źle.-mruknął, mimowolnie kierując wzrok w stronę jej pośladków.
Jest bardzo źle. Czuję się jak....pusta lala? -mruknęła-
Przewrócił oczami.
-Dobrze wiesz, że nie jesteś kimś... takim.
Offline
Użytkownik
Jean-Pierre Lacroix napisał:
Bliss Elnand napisał:
Jean-Pierre Lacroix napisał:
-Nie jest źle.-mruknął, mimowolnie kierując wzrok w stronę jej pośladków.Jest bardzo źle. Czuję się jak....pusta lala? -mruknęła-
Przewrócił oczami.
-Dobrze wiesz, że nie jesteś kimś... takim.
To nie znaczy, ze sie tak nie czuję -Bliss spojrzała za okno-Już się ściemnia
Offline
Użytkownik
Bliss Elnand napisał:
Jean-Pierre Lacroix napisał:
Bliss Elnand napisał:
Jest bardzo źle. Czuję się jak....pusta lala? -mruknęła-Przewrócił oczami.
-Dobrze wiesz, że nie jesteś kimś... takim.To nie znaczy, ze sie tak nie czuję -Bliss spojrzała za okno-Już się ściemnia
-Mogę... mogę iść z tobą?-wypalił.
Offline
Użytkownik
Jean-Pierre Lacroix napisał:
Bliss Elnand napisał:
Jean-Pierre Lacroix napisał:
Przewrócił oczami.
-Dobrze wiesz, że nie jesteś kimś... takim.To nie znaczy, ze sie tak nie czuję -Bliss spojrzała za okno-Już się ściemnia
-Mogę... mogę iść z tobą?-wypalił.
Spojrzała na niego zdziwiona
-Jesli chcesz.-
Offline
Użytkownik
Bliss Elnand napisał:
Jean-Pierre Lacroix napisał:
Bliss Elnand napisał:
To nie znaczy, ze sie tak nie czuję -Bliss spojrzała za okno-Już się ściemnia-Mogę... mogę iść z tobą?-wypalił.
Spojrzała na niego zdziwiona
-Jesli chcesz.-
Pierre uśmiechnął się.
-Mogę tak iść?-spojrzał na swoją koszulę i spodnie.
Offline
Użytkownik
Jean-Pierre Lacroix napisał:
Bliss Elnand napisał:
Jean-Pierre Lacroix napisał:
-Mogę... mogę iść z tobą?-wypalił.Spojrzała na niego zdziwiona
-Jesli chcesz.-Pierre uśmiechnął się.
-Mogę tak iść?-spojrzał na swoją koszulę i spodnie.
Jasne. Po prostu idź za mną -Dziewczyna kiwnęła głową-
Offline
Użytkownik
Bliss Elnand napisał:
Jean-Pierre Lacroix napisał:
Bliss Elnand napisał:
Spojrzała na niego zdziwiona
-Jesli chcesz.-Pierre uśmiechnął się.
-Mogę tak iść?-spojrzał na swoją koszulę i spodnie.Jasne. Po prostu idź za mną -Dziewczyna kiwnęła głową-
Pierre uśmiechnął się i zaczął iść w stronę wyjścia.
Offline
Użytkownik
Bliss momentalnie zjawiła się przy wyjściu. Rozejrzała się po korytarzu i poszła dalej
Offline
Użytkownik
Bliss Elnand napisał:
Bliss momentalnie zjawiła się przy wyjściu. Rozejrzała się po korytarzu i poszła dalej
Pierre szedł za nią, wyraźnie podekscytowany. Pierwszy raz robił coś, co można nazwać łamaniem prawa! No może pomijając momenty, w których Naomi go upijała. Ale to jej wina!
Offline
Użytkownik
Bliss weszła do PW i usiadła przy kominku. NIe słyszała słów Jeana. Wyjęła książkę i otworzyła na jednej ze stron
Offline
Użytkownik
Bliss Elnand napisał:
Bliss weszła do PW i usiadła przy kominku. NIe słyszała słów Jeana. Wyjęła książkę i otworzyła na jednej ze stron
Pierre rozwalił się na kanapie.
-Po co właściwie potrzebne Ci są informacje o tym, uhm, zaklęciu?
Offline